Translate

niedziela, 24 sierpnia 2014

Junooo! Trefen i…”Słowo Ciałem się stało”

Od dłuższego czasu pani Danke przeprowadza dłuuugie rozmowy przez telefon w sprawie „Spotkania wypędzonych”. Rozmowy są długie a pani Bitte (czyli ja) ma dłuuugie chwile spokoju. Bo o dziwo Durchfall w tym czasie chyba również uczestniczy w tych rozmowach. Czyżby tez z tych wypędzonych był? Ja go przepedzam codziennie zielonymi kapsułkami a on powraca z uporem maniaka.
Spotkanie ma się odbyć w Hanowerze. Rozmawialam na ten temat z Rozi przed paroma miesiącami i wtedy była bardzo sceptyczna. Mówiła że to za wcześnie aby cokolwiek planować. Ale pani Danke planowała i swój plan chyba zrealizuje. Teraz bowiem dowiedziałam się od Rozi że w przyszłym tygodniu przyjeżdża koleżanka-wygnanka pani Danke w sprawie organizacji „Schlesiern treffen „
Koleżanka- wygnanka będzie trzy dni. Trochę mnie to przeraziło ale Rozi uspokoiła mnie że ja mam się zajmowac tylko jej mamą a nie jej gościem. Rozi będzie w tym czasie machać sobie urlop. No i dobrze.
W związku z przyjazdem koleżanki-wygnanki Rozi zapytała czy mogę przygotowac swój pokój na jej przyjazd. Pokój jest przygotowany bo nieużywany. Zostaje tylko umyc okna.
No i dowiedziałam się wczoraj że moje kochane Pflege będą przychodzić tylko rano i tylko od poniedziałku do piątku. Wieczorami i w weekend ja będę się panią Danke zajmować. Dziwnym zbiegiem okoliczności ta informacja nastąpila bezpośrednio po wizycie koordynatora.
No cóż…
Ale w swej obrzydliwej złośliwości zapytałam Rozi „Dlaczego?”
- Wiesz, dni są coraz dłuższe. To śmieszne żeby mama szła spać o 20tej kiedy jeszcze słonce świeci.

Pewno i racja. Tylko…do tej pory to nie było śmieszne. To było normalne.
- A co na to Diakonia? – pytam dalej złośliwie złośliwa.
- No cóż – odpowiada Rozi – płacze.
- Dlaczego?
- Bo mniej pieniędzy zarobią – odpowiada Rozi ze śmiechem
I tu moja złośliwość dosięgła szczytu…ale się ostatkiem sil pohamowałam.
Już na samym końcu języka miałam pytanie:
- A czy ja przez to więcej zarobię?
No oczywiście. Nie zarobię. I dlatego nie zapytałam.
 No więc jedziemy 22go czerwca prawdopodobnie. No nic…na razie dość myślenia o tym. Są ważniejsze sprawy. Moja córka zdaje właśnie maturę. Anieli wszyscy…ja wiem że jest mądra i zdolna. Ale na egzaminach 50% powodzenia to szczęście. Więc proszę o te 50%. Ona jest tego warta.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz